Preparowanie

Informacje o projekcie, dyskusje o projekcie.

Re: Preparowanie

Postprzez Łukasz Mielczarek » 2011-Lis-12, 10:34

Zasadniczo nie ma o czym pisać. Kopulator trzeba delikatnie odchylić szpilką tak by był dobrze widoczny z każdej strony. Po wyciągnięciu należy zabezpieczyć aparacik przed schowaniem, na świeżych okazach ma tendencje do samoistnego zamykania się (jak spinacz do prania) i można go zahaczyć o szpilkę lub nawet sam odwłok lub skrzydło. Aparat genitalny jest w przypadku bzygów bardzo przestrzenny i nie trzeba zwykle wykonywać preparatów, ja takich nigdy nie robiłem. Jest kilka rodzajów u których trzeba pamiętać o kopulatorach( np. Sphaerophoria, Eumerus, Merodon, Paragus, Cheilosia), ale warto brać te cechy pod uwagę jak najczęściej w każdym innym rodzaju. Do rysunków aparatów genitalnych trzeba podchodzić z dystansem, pokazywałem już na forum błędnie ponumerowane rysunki w Syrphidae Dalekiego Wschodu Rosji(Chalcosyrphus.
Załączniki
CSC_5022.JPG
CSC_5021.JPG
Awatar użytkownika
Łukasz Mielczarek
 
Posty: 512
Rejestracja: 2008-Wrz-06, 19:00
Miejscowość: Włoszczowa/Kraków

Re: Preparowanie

Postprzez Artur1234 » 2015-Cze-12, 10:26

Nie ma odpowiedniego działu więc stwierdziłem, że najlepiej zadać poniższe pytania w tym miejscu:

1) jakie macie doświadczenia w rozwilżaniu silnie owłosionych okazów (typu M. equestris, E. intricaria, Mallota sp., Criorhina sp.) na przykład celem "wydłubania" genitaliów? Czy jest problem ze sklejającymi się włoskami i jak tego uniknąć?

2) jak postępować w przypadku okazów wyjętych z alkoholu, a które chcę umieścić na szpilce (+ wyjęty aparat kopulacyjny)? Czy w ogóle warto to robić?

Pozdrawiam, Artur
Artur1234
 
Posty: 37
Rejestracja: 2014-Mar-12, 21:43

Re: Preparowanie

Postprzez Robert Żóralski » 2015-Sie-12, 22:56

1) Nigdy nie rozwilżam całego okazu. Przygotuj mały pojemniczek (taki max 5x5x1cm) z ciepłą wodą i kroplą alkoholu i zanurz na kilka minut tylko koniec odwłoka owada, nie zdejmując go ze szpilki. Staraj się nie zamoczyć skrzydeł. Dalej jest już łatwo. Aparat kopulacyjny naklejam na kartonik "na sztorc". Proponuję potrenować na dużych gatunkach (Eristalis). Przerobiłem tym sposobem setki okazów i nie pamiętam, żebym uszkodził więcej niż kilka sztuk (na początku zabawy). Metoda jest praktycznie bezinwazyjna dla reszty owada.

2) Tu nie mam żadnego patentu. Kłopotem, szczególnie u małych okazów są zawsze sklejające się skrzydła.

Pozdrawiam
Robert
Załączniki
01_DSC_0347.jpg
01_DSC_0328.jpg
01_DSC_0324.jpg
01_DSC_0040.jpg
Awatar użytkownika
Robert Żóralski
Administrator
 
Posty: 418
Rejestracja: 2008-Wrz-06, 12:43
Miejscowość: Reda

Poprzednia

Wróć do Projekt Syrphidae - informacje i dyskusja



cron